Elektryka szuka się w dwóch sytuacjach: gdy coś nie działa albo gdy rusza remont. W obu klient wpisuje „elektryk + miasto”, otwiera dwie, trzy strony i dzwoni do tej, która wygląda na firmę, a nie na ogłoszenie. Ten poradnik pokazuje, co musi być na stronie elektryka, żeby to Twój numer wybrał.
Jak klient szuka elektryka i co widzi w Google
Wynik wyszukiwania „elektryk Poznań” to trzy wizytówki Google z mapą, a pod nimi strony firm. Klient klika wizytówkę, sprawdza opinie, a potem wchodzi na stronę, żeby zweryfikować: czy to prawdziwa firma, czy robi to, czego potrzebuję, czy dojedzie do mnie, ile to mniej więcej kosztuje.
Strona elektryka ma więc jedno zadanie: potwierdzić w kilka sekund, że warto zadzwonić. Wszystko, co nie służy temu celowi, przeszkadza.
Pierwszy ekran: numer, obszar, „przyjazd dziś”
Na pierwszym ekranie, bez przewijania, muszą być cztery rzeczy:
- Numer telefonu jako klikalny przycisk (na telefonie klient nie przepisuje cyfr),
- Obszar działania: miasto i promień („Poznań i 30 km”),
- Czas reakcji: „przyjazd tego samego dnia” albo „w 24 h” – jeśli to prawda,
- Jedno zdanie o tym, co robisz: „instalacje elektryczne w domach i lokalach, pomiary, awarie”.
Zdjęcie w tle: Ty albo Twój pracownik przy rozdzielnicy, nie stockowa żarówka. Klient chce zobaczyć, kto przyjedzie.
Lista usług elektryka, która nie jest listą wszystkiego
Najczęstszy błąd: 25 usług w jednej kolumnie, od „montaż gniazdka” po „projekty instalacji przemysłowych”. Klient nie znajduje swojej i wychodzi. Zamiast tego 5–7 grup, każda z jednym zdaniem dla kogo:
- Instalacje w nowych domach – dla budujących: projekt rozmieszczenia punktów, wykonanie, odbiór.
- Wymiana instalacji – dla remontujących: aluminium na miedź, nowa rozdzielnica, zabezpieczenia.
- Pomiary i protokoły – dla właścicieli lokali i wspólnot: pomiary okresowe, protokół do ubezpieczyciela.
- Awarie – dla wszystkich: brak prądu, iskrzenie, wybijające bezpieczniki.
- Oświetlenie i smart home – dla wykańczających: LED, sterowanie, czujniki.
- Ładowarki do aut elektrycznych – rosnący temat, warto mieć osobno.
Każda grupa to osobna sekcja albo podstrona z opisem według schematu dla kogo → co robimy → jak wygląda proces → co klient dostaje (→ szablon opisu usługi).
Uprawnienia SEP, protokoły i dowody, które budują zaufanie
W tej branży zaufanie to nie hasło, tylko dokumenty. Pokaż na stronie:
- Uprawnienia SEP (E i D, do 1 kV lub wyżej) – numer i zakres, nie skan całego świadectwa,
- Ubezpieczenie OC działalności – jedno zdanie „posiadamy OC do X zł”,
- Protokół z pomiarów jako zdjęcie przykładowego dokumentu (z zamazanymi danymi klienta),
- Gwarancja na wykonane prace – ile lat i co obejmuje.
To jest to, czego klient nie umie sprawdzić sam, więc wierzy temu, kto pokazuje. Konkurent, który tego nie ma na stronie, wygląda gorzej, nawet jeśli w rzeczywistości ma wszystko.
Cennik elektryka: widełki zamiast „wycena indywidualna”
„Cena ustalana indywidualnie” odsyła klienta do konkurencji, która podała choć widełki. Nie musisz podawać cen za całą instalację – podaj to, co jest powtarzalne:
| Pozycja | Jak pokazać |
|---|---|
| Dojazd i diagnoza awarii | Stała kwota, np. „od 150 zł, w cenie do 30 minut pracy” |
| Punkt elektryczny | Widełki za punkt: „od 90 do 140 zł w zależności od podłoża” |
| Pomiary | Za obwód albo za lokal: „mieszkanie do 60 m² – od 250 zł” |
| Wymiana rozdzielnicy | Widełki plus czynniki: liczba obwodów, typ zabezpieczeń |
| Cała instalacja | Cena za metr kwadratowy „od…” i formularz wyceny |
Pod cennikiem: co wpływa na cenę w trzech punktach i przycisk „wyślij zdjęcie, wycenię dziś”. Więcej o cennikach „od” w osobnym poradniku (→ jak pokazać ceny).
Zdjęcia z realizacji – co fotografować na budowie
Klient nie ocenia estetyki kabli, ale ocenia porządek. Zdjęcia, które działają:
- rozdzielnica po zakończeniu: opisane obwody, równe przewody,
- bruzdy i przewody przed zatynkowaniem – pokazuje, że robisz „pod tynkiem” porządnie,
- efekt końcowy w wykończonym wnętrzu: oświetlenie, gniazda w kuchni,
- ekipa w pracy, w firmowych koszulkach, z miernikiem.
Do każdej realizacji dwa zdania: co było do zrobienia, ile trwało. Dziesięć takich wpisów wystarczy; aktualizuj co kwartał (→ checklista zdjęć).
Awarie 24h: osobna ścieżka dla klienta w stresie
Jeśli obsługujesz awarie, daj im osobną sekcję albo podstronę: duży przycisk „awaria – dzwoń”, cena dojazdu, w jakich godzinach naprawdę odbierasz, i trzy porady „co zrobić do przyjazdu” (wyłącz główny bezpiecznik, nie dotykaj, zrób zdjęcie). Klient w stresie nie czyta oferty – potrzebuje numeru i pewności, że ktoś przyjedzie.
Jeśli awarii nie obsługujesz, napisz to wprost. Oszczędzisz sobie telefonów o 23:00 i zdenerwowanych klientów, którzy myśleli, że przyjedziesz.
Lokalne SEO dla elektryka: miasto, dzielnice, wizytówka Google
Elektryk działa lokalnie, więc i strona ma być lokalna:
- Tytuł strony: „Elektryk Poznań – instalacje, pomiary, awarie | Nazwa firmy”, nie „Strona główna”.
- Miasto w nagłówku H1 i w pierwszym akapicie.
- Sekcja „obszar działania” z listą dzielnic i okolicznych miejscowości – to na nie klienci wpisują zapytania.
- Wizytówka Google z tym samym numerem, adresem i nazwą co na stronie; link do strony w wizytówce, link do wizytówki w stopce.
- Opinie: po każdej robocie SMS z linkiem do wystawienia opinii. Dziesięć opinii z ostatnich trzech miesięcy robi więcej niż sto sprzed dwóch lat.
Najczęstsze pytania o stronę dla elektryka
Czy elektrykowi wystarczy wizytówka Google bez strony?
Wizytówka daje widoczność na mapie, ale nie odpowiada na pytania „czy robicie pomiary”, „ile kosztuje dojazd”, „jakie macie uprawnienia”. Klient, który nie znajdzie odpowiedzi, dzwoni do firmy, u której je znalazł. Strona i wizytówka pracują razem: wizytówka przyprowadza, strona przekonuje.
Ile podstron powinna mieć strona elektryka?
Na start jedna strona z sekcjami (usługi, uprawnienia, cennik, realizacje, obszar, kontakt) wystarczy. Osobne podstrony mają sens dla usług, na które ludzie szukają osobno: „pomiary elektryczne Poznań”, „ładowarka do auta elektrycznego montaż”. Dodawaj je wtedy, gdy masz na nie treść i zdjęcia.
Czy podawać ceny, skoro każda robota jest inna?
Tak, w formie widełek i pozycji powtarzalnych: dojazd, punkt, pomiar lokalu. Klient nie oczekuje kosztorysu na stronie, oczekuje sygnału, czy stać go na Ciebie. Brak jakiejkolwiek ceny czyta jako „drogo”.
Co z formularzem kontaktowym, skoro i tak wszyscy dzwonią?
Formularz obsługuje tych, którzy piszą wieczorem albo chcą wysłać zdjęcie rozdzielnicy. Wystarczą trzy pola: telefon, co się dzieje, zdjęcie. Wiadomość ma trafiać na Twój telefon jako SMS lub e-mail, na który odpowiadasz następnego dnia rano.
Jak szybko strona elektryka zaczyna przynosić telefony?
Z wizytówki Google – od pierwszych dni, jeśli strona jest w niej podpięta. Z wyników organicznych – zwykle po kilku tygodniach, szybciej w mniejszych miastach i dla usług niszowych (pomiary, ładowarki). Reklama Google Ads na „elektryk + miasto” daje telefony od razu, ale wymaga strony, która je zamyka.
Podsumowanie
Strona elektryka nie musi być duża. Musi w kilka sekund odpowiedzieć: co robisz, gdzie, za ile, jakie masz uprawnienia i jak szybko przyjedziesz. Numer telefonu na pierwszym ekranie, 5–7 grup usług, dokumenty zamiast haseł, widełki cen i dziesięć zdjęć z porządnie zrobionej roboty. Reszta to dodatki.
Strona dla elektryka gotowa w 3 dni
Wybierz gotowy projekt, podaj dane firmy, uprawnienia i zdjęcia – podmienimy treść i uruchomimy stronę pod Twoją domeną. Każdą stronę sprzedajemy tylko raz.
Zobacz gotowe strony dla elektryka →