Zamiast koszyka — liczba słoików, jaka została w piwnicy. Przy każdym miodzie miesiąc, w którym stężeje, liczony z zegara serwera.
Pasieka to jedyna działalność spożywcza, w której towar jest naprawdę skończony — kiedy lipa się kończy, kończy się do przyszłego roku, a sklep mający przez dwanaście miesięcy wszystkie miody na stanie albo kupuje je od kogoś, albo miesza. Ta strona zamiast przycisku „dodaj do koszyka" pokazuje liczbę słoików, jaka została w piwnicy, i zostawia pozycje wyczerpane na widoku z napisem, że wrócą w przyszłym sezonie. Drugi mechanizm dotyczy rzeczy, przez którą klienci oddają miód jako zepsuty: przy każdym rodzaju strona liczy z miesiąca zbioru i z zegara serwera, kiedy słoik stężeje — lipowy w grudniu, gryczany w lutym, wielokwiatowy już jest skrystalizowany. Bo to miód płynny po roku od zbioru albo przeszedł dekrystalizację w temperaturze niszczącej enzymy, albo nie jest miodem. Wycena zamówienia przycina liczbę słoików do zapasu i mówi o tym zdaniem, a nie komunikatem błędu; formularz przelicza to jeszcze raz po stronie serwera i przy wyczerpanej pozycji odmawia przyjęcia zamówienia zamiast po cichu je obciąć. Wygląd jest jedynym ciemnym w tym zestawie — miód świeci na ciemnym tle tak, jak w słoiku pod światło — a sześciokąty pojawiają się wyłącznie tam, gdzie coś znaczą: jako ścięte narożniki kart i znacznik miesiąca. Sekcja o tym, co dzieje się teraz w pasiece, zmienia się dwanaście razy w roku. Do ręcznej aktualizacji zostaje jedna linijka: kilogramy w piwnicy po każdym wydaniu towaru.
Działającą stronę pod Twoją domeną, z domeną .pl i hostingiem na pierwszy rok w cenie, SSL i formularzem kontaktowym. W wersji z wdrożeniem podmieniamy treść demo na Twoje dane (nazwa, adres, telefon, usługi, cennik, zdjęcia, logo), ustawiamy mapę Google i podstawowe SEO, a po uruchomieniu masz 30 dni wsparcia. W wersji podstawowej treść uzupełniasz samodzielnie. Zawsze dostajesz fakturę VAT.
Trzy dni robocze od otrzymania materiałów. Po zapłacie wypełniasz krótki formularz (nazwa, adres, teksty, zdjęcia, logo). Większość stron uruchamiamy szybciej.
Hosting i domena są wliczone na 12 miesięcy. Potem przedłużasz hosting u nas na kolejny rok albo przenosisz stronę, gdzie chcesz. Strona jest Twoja, bez abonamentu i bez uwięzienia w cudzym systemie.
Tak. Strona to zwykły HTML/PHP, bez systemu CMS, który mógłby się popsuć. Drobne zmiany tekstów w okresie wsparcia robimy bezpłatnie; później edytujesz pliki samodzielnie albo zlecasz zmiany nam.
Ceny podajemy netto i brutto. Każdy kupujący płaci kwotę brutto i dostaje fakturę VAT. Jeśli jesteś płatnikiem VAT, odliczasz podatek. Osoba prywatna też dostaje fakturę.
Żeby Twój konkurent nigdy nie miał takiej samej strony. Po zakupie projekt znika ze sklepu na stałe, dlatego każdej strony jest dokładnie jedna sztuka.
Przed uruchomieniem oglądasz stronę z Twoją treścią i zgłaszasz poprawki w ustalonym zakresie. Nie kupujesz pliku, tylko uruchomioną stronę, i nie zamykamy zlecenia, dopóki nie działa.